AI zmienia rynek pracy. Czy młodzi naprawdę tracą etaty? [Bezrobocie młodych]
Sztuczna inteligencja w ostatnich latach coraz mocniej wpływa na rynek pracy, a dyskusja o tym, że odbiera etaty juniorom, stale przybiera na sile. W tym samym czasie w danych Eurostatu widać wyraźny wzrost wskaźnika bezrobocie młodych, który od roku rośnie w tempie budzącym niepokój. Czy te zjawiska są ze sobą powiązane, a AI faktycznie zabiera miejsce młodszym pracownikom?
Bezrobocie młodych rośnie – co mówią dane?
Według Eurostatu we wrześniu 2025 roku bez pracy pozostawało 13 proc. osób poniżej 25. roku życia. Rok wcześniej wskaźnik wynosił nieco ponad 10 proc., a tak wysokiego poziomu nie notowaliśmy od czasów pandemii. Trend wzrostowy utrzymuje się od co najmniej roku, co stanowi wyraźny sygnał ostrzegawczy.
Warto jednak zobaczyć szerszy kontekst. Po pierwsze, bezrobocie młodych zawsze było wyższe niż wśród całej populacji aktywnej zawodowo — to norma obserwowana w większości państw świata. Po drugie, mimo wzrostu wciąż pozostajemy poniżej średniej unijnej. W kilku krajach, takich jak Włochy czy Hiszpania, odsetek młodych bez pracy przekracza 20 proc.
Dane Eurostatu kontra GUS. Dlaczego odczyty się różnią?
W polskich statystykach GUS sytuacja wygląda inaczej. Grupa młodych do 25. roku życia charakteryzuje się bardzo niską aktywnością zawodową — zaledwie 30 proc. osób w tym wieku w ogóle pracuje lub szuka pracy. To powoduje, że nawet niewielkie zmiany w liczbach bezrobotnych dramatycznie podbijają odsetki.
Dodatkowo młodzi najczęściej pracują sezonowo. Słabe lato w turystyce, na które wskazują analizy, mogło znacząco wpłynąć na wskaźnik bezrobocia.
Mniej ofert pracy dla juniorów
Raport Randstad pokazuje, że od początku 2024 do jesieni 2025 liczba ogłoszeń juniorskich spadła globalnie o 29 proc. W polskich danych Grant Thornton również widać ochłodzenie — we wrześniu 2025 liczba wszystkich ofert pracy była o 8 proc. niższa niż rok wcześniej. Co ważne, to drugi najgorszy wynik od 2019 roku.
Choć nie ma precyzyjnego podziału ofert na poziomy stanowisk, część branż — zwłaszcza kreatywna i administracyjna — notuje wyraźne spadki. Liczba ogłoszeń dla grafików spadła o 26 proc., a dla kasjerów o 27 proc.
Czy AI odbiera pracę młodym?
Rosnąca popularność sztucznej inteligencji wyraźnie wpływa na strukturę zapotrzebowania na pracowników. Firmy coraz częściej automatyzują zadania, które dotychczas wykonywali juniorzy:
- AI potrafi tworzyć grafiki, co częściowo ogranicza liczbę zleceń dla początkujących grafików — dane potwierdzają 26 proc. spadek ogłoszeń w tej kategorii.
- Automatyzacja procesów księgowych i administracyjnych zmniejsza liczbę stanowisk wspierających — tu również spadki są widoczne.
- W IT część zadań testowych czy prostego kodowania wykonują narzędzia AI, co zmniejsza zapotrzebowanie na młodszych programistów.
W praktyce firmy częściej zatrudniają specjalistów mid i senior, którzy potrafią pracować z nowymi narzędziami AI, a nie początkujących pracowników, których trzeba szkolić od podstaw. To utrudnia start na rynku pracy i pośrednio napędza Bezrobocie młodych.
Czy to początek trwałej zmiany?
Choć AI nie jest jedyną przyczyną trudniejszej sytuacji młodych, to jej wpływ z każdym rokiem będzie silniejszy. Automatyzacja najbardziej uderza w pracowników bez doświadczenia, a część firm traktuje AI jako szybki sposób na ograniczenie kosztów.
Jednocześnie zapotrzebowanie na młodych specjalistów nie znika całkowicie — przesuwa się po prostu w stronę nowych kompetencji. Najwięcej zyskują osoby, które potrafią pracować z narzędziami AI, rozumieją dane i szybko się uczą.
Bezrobocie młodych rośnie, ale nie jest to wyłącznie efekt działania sztucznej inteligencji. Na wskaźnik wpływa sezonowość zatrudnienia, niska aktywność zawodowa najmłodszych oraz ogólne spowolnienie liczby ofert pracy. Jednak AI niewątpliwie zmienia układ sił na rynku — automatyzuje zadania juniorskie i wymusza wyższe kompetencje startowe.










Opublikuj komentarz