Przełom na stacjach paliw. Tak mają spaść ceny

tańsze paliwo

Kierowcy mogą w najbliższych dniach zobaczyć wyraźnie niższe ceny na stacjach. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiada spadek cen paliw o około 1,2–1,3 zł na litrze. Rząd chce wykorzystać wpływy z nowego podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych do sfinansowania kolejnych obniżek.

Artykuł w pigułce

  • Nawet 1,2–1,3 zł mniej za litr – taką skalę obniżki zapowiada minister finansów i gospodarki.
  • Ustawa została już podpisana przez prezydenta i 1 października opublikowano ją w Dzienniku Ustaw.
  • Nowa danina obejmie nadzwyczajne zyski firm zajmujących się produkcją i handlem paliwami ciekłymi.
  • Podatek wyniesie 60 proc. nadwyżkowego zysku, a przepisy obejmą okres od 1 marca 2026 do 31 marca 2027 roku.
  • Analityczka Reflex Urszula Cieślak oceniała, że po wejściu zmian cena benzyny może spaść poniżej 7 zł za litr, a diesla poniżej 8 zł.

Paliwo ma być tańsze już w weekend

Wszystko zaczęło się od podpisu pod ustawą o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ją 1 października. Jednocześnie zapowiedział skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Po podpisaniu ustawy rząd przystąpił do przygotowania przepisów wykonawczych. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że dzięki nowym rozwiązaniom ceny paliw mogą spaść już w najbliższy weekend. Według jego szacunków obniżka może wynieść około 1,2–1,3 zł na litrze.

To właśnie tempo wprowadzenia obniżki jest teraz najważniejsze dla kierowców. Sama ustawa tworzy podstawę do poboru nowej daniny, ale rząd potrzebuje jeszcze odpowiednich decyzji i rozporządzeń, które mają umożliwić przełożenie całego mechanizmu na ceny paliw.

Nowy podatek od zysków koncernów paliwowych

Nowe przepisy wprowadzają 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych. Danina obejmuje przedsiębiorstwa produkujące paliwa oraz firmy handlujące nimi na podstawie koncesji na obrót paliwami z zagranicą.

Mechanizm ma uwzględniać historyczne marże przedsiębiorstw. Podstawą do wyliczenia nadzwyczajnego zysku będzie poziom przychodów przekraczający wartość wynikającą z marży z 2025 roku, powiększonej o 20 proc. Ustawa przewiduje także minimalną marżę referencyjną na poziomie 2 proc.

Według Ministerstwa Finansów wpływy z nowego podatku mogą wynieść około 4 mld zł. Rząd chce wykorzystać te pieniądze do finansowania działań, które mają ograniczać skutki wysokich cen paliw.

Skąd pomysł na taką daninę?

Rząd uzasadnia nowe przepisy wyjątkową sytuacją na światowych rynkach paliw. Konflikt na Bliskim Wschodzie oraz zakłócenia w dostawach ropy doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen surowca. Według Ministerstwa Finansów część przedsiębiorstw paliwowych uzyskała w tych warunkach wyjątkowo wysokie zyski, których resort nie wiąże z poprawą efektywności czy nowymi inwestycjami.

Nowa danina ma więc przejąć część tych nadzwyczajnych zysków i skierować środki na działania osłonowe. Jednym z ich elementów ma być kolejna odsłona programu „CPN”, którego celem jest obniżenie cen paliw na stacjach.

Benzyna poniżej 7 zł, diesel poniżej 8 zł?

Jeszcze przed podpisaniem ustawy analityczka biura Reflex Urszula Cieślak wskazywała w rozmowie z PAP, że po wejściu zmian w życie benzyna może zejść poniżej 7 zł za litr, a olej napędowy poniżej 8 zł.

To jednak prognoza, a nie gwarantowany poziom cen na każdej stacji. Ostateczna cena zależy również od notowań ropy, kursu złotego, kosztów zakupu paliwa, marż oraz sytuacji na światowym rynku. Dlatego kierowcy mogą zobaczyć różne ceny w zależności od regionu i konkretnej sieci.

Obniżka ma obowiązywać przez kolejne miesiące

Nowa ustawa obejmuje nadzwyczajne zyski osiągnięte od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku. Sama ustawa została ogłoszona 1 października, a zgodnie z jej przepisami nowe regulacje mają wejść w życie 1 listopada 2026 roku.

Rząd zapowiada jednak, że mechanizm obniżania cen paliw będzie działał wcześniej poprzez odpowiednie regulacje wykonawcze. Minister finansów mówi o pierwszych efektach już w najbliższy weekend.

Minister energii Miłosz Motyka również zapowiedział znaczący spadek cen paliw po wejściu nowych przepisów.

Prezydent podpisał, ale skieruje ustawę do Trybunału

Podpis pod ustawą nie kończy jednak sporu wokół nowych przepisów. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się ją podpisać, ale jednocześnie zapowiedział kontrolę następczą Trybunału Konstytucyjnego.

Jednym z przedstawianych przez niego zastrzeżeń jest sposób, w jaki ustawa obejmuje zyski osiągnięte od 1 marca 2026 roku, podczas gdy sama ustawa wchodzi w życie później. Kancelaria Prezydenta już wcześniej wskazywała na wątpliwości dotyczące retroaktywnego charakteru tego rozwiązania.

Z drugiej strony rząd wskazuje, że nowa danina ma przede wszystkim umożliwić finansowanie działań ograniczających koszty paliw dla konsumentów.

Co to oznacza dla kierowców?

Jeżeli zapowiedzi rządu się potwierdzą, kierowcy mogą w najbliższych dniach zapłacić za litr paliwa wyraźnie mniej. Przy tankowaniu 50 litrów różnica rzędu 1,2–1,3 zł na litrze oznacza około 60–65 zł mniej przy jednym tankowaniu.

To właśnie dlatego najbliższe dni będą dla kierowców szczególnie interesujące. Jeżeli ceny rzeczywiście spadną w zapowiadanej skali, zmiana będzie widoczna nie tylko na pylonach przy stacjach, ale także w domowych budżetach osób, które regularnie korzystają z samochodu.

Opublikuj komentarz

Najnowsze recenzje

SOSIB.pl – subiektywnie o sprawach i biznesie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.