E-recepta z błędem nie trafi już do pacjenta. System zacznie blokować pomyłki
Od 13 września 2026 roku system e-zdrowia zacznie dokładniej sprawdzać recepty refundowane. Jeśli lekarz popełni błąd dotyczący dawkowania, liczby opakowań lub czasu terapii, system zablokuje wystawienie e-recepty do momentu poprawienia nieprawidłowości.
E-recepta zostanie sprawdzona jeszcze w gabinecie
Elektroniczne recepty są w Polsce obowiązkowe od 8 stycznia 2020 roku. Przez kilka lat rozwijano system i dodawano kolejne funkcje. Pacjenci zyskali możliwość odbierania kodów recept SMS-em, pocztą elektroniczną, przez Internetowe Konto Pacjenta oraz aplikację mojeIKP.
Do października 2025 roku wystawiono około 2,8 mld e-recept. Rozwiązanie znacznie uprościło korzystanie z leków, ale nie wyeliminowało wszystkich problemów związanych z błędami na dokumentach.
Dotychczas niektóre nieprawidłowości mogły zostać wykryte dopiero w aptece. Pacjent dowiadywał się wtedy, że recepta wymaga poprawy, a realizacja leku na określonych zasadach nie jest możliwa.
System P1 zacznie blokować błędne recepty
Od 13 września 2026 roku zmieni się sposób walidacji recept refundowanych. System P1 ma automatycznie sprawdzać poprawność najważniejszych danych jeszcze przed wystawieniem dokumentu.
Najważniejsza zmiana polega na tym, że kontrola będzie miała charakter blokujący. Jeżeli e-recepta nie spełni określonych wymagań, lekarz nie będzie mógł jej wystawić.
System zablokuje zapis dokumentu, a pacjent nie otrzyma kodu recepty, dopóki lekarz nie poprawi wskazanego błędu.
Dzięki temu problem pojawi się jeszcze podczas wizyty, a nie dopiero przy aptecznym okienku.
Co sprawdzi system?
Nowa walidacja obejmie między innymi informacje dotyczące:
- dawkowania leku,
- liczby przepisanych opakowań,
- wielkości opakowania,
- długości terapii,
- zgodności ilości leku z zalecanym sposobem stosowania.
System zwróci szczególną uwagę na sytuacje, w których liczba przepisanych opakowań nie odpowiada przewidywanemu okresowi leczenia.
Walidacja ma również ograniczać przypadki przepisywania na zwykłych receptach refundowanych ilości leku odpowiadającej terapii przekraczającej 120 dni. Dla takich sytuacji przewidziano recepty roczne, które podlegają odrębnym zasadom.
Więcej pracy dla lekarzy, mniej problemów dla pacjentów
Nowe rozwiązanie oznacza dodatkową kontrolę podczas wystawiania recept. Lekarz będzie musiał dokładnie uzupełnić informacje dotyczące terapii, a system w przypadku niezgodności wskaże problem i uniemożliwi zakończenie procesu.
Zmiany będą dotyczyć również producentów oprogramowania wykorzystywanego w gabinetach i przychodniach. Systemy muszą zostać dostosowane do nowych wymagań technicznych.
Z perspektywy pacjenta powinno to jednak oznaczać przede wszystkim mniej problemów podczas realizacji recepty. Błąd zostanie wykryty wcześniej, dzięki czemu nie będzie konieczności wracania do lekarza tylko po to, aby poprawić dokument.
Sposób korzystania z e-recepty pozostanie bez zmian
Pacjenci nadal będą otrzymywać e-receptę w taki sam sposób jak dotychczas. Kod może zostać przesłany SMS-em lub e-mailem, a dokument będzie dostępny również na Internetowym Koncie Pacjenta i w aplikacji mojeIKP.
Nie zmienią się także zasady samego odbioru leku w aptece. Nowe rozwiązanie działa przede wszystkim po stronie systemu i lekarza.
Dla pacjenta najważniejsza różnica będzie więc niewidoczna. Zamiast dowiedzieć się o błędzie przy realizacji recepty, powinien otrzymać już poprawnie wystawiony dokument.
Od września e-recepta refundowana będzie więc przechodzić dodatkową kontrolę jeszcze przed jej wystawieniem. Celem zmian jest ograniczenie pomyłek, które dotychczas mogły powodować problemy z wykupieniem leku i konieczność ponownego kontaktu z lekarzem.















Opublikuj komentarz