Grupa JEF. Wielka Brytania wzmacnia nuklearne odstraszanie, Polski nie ma w tej strukturze
Wielka Brytania zamierza jeszcze mocniej zaangażować swoje zdolności wojskowe w ochronę państw należących do Joint Expeditionary Force. Według informacji fińskiej agencji STT jednym z elementów tej współpracy ma być wykorzystanie brytyjskiego potencjału nuklearnego. Wśród państw JEF nie ma jednak Polski, która współpracuje z Wielką Brytanią i państwami północnej Europy w innych formatach bezpieczeństwa.
Artykuł w pigułce
- JEF, czyli Joint Expeditionary Force, zrzesza 10 państw północnej Europy.
- Grupie przewodzi Wielka Brytania, która jest jej państwem ramowym.
- W skład JEF wchodzą Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Łotwa, Litwa, Niderlandy, Norwegia, Szwecja i Wielka Brytania.
- Polska nie należy do JEF.
- Według informacji STT Wielka Brytania ma zaoferować państwom JEF ochronę z wykorzystaniem swojego potencjału nuklearnego.
- Kluczową rolę mają odgrywać brytyjskie okręty podwodne.
- JEF ma być zdolny do szybkiego reagowania na zagrożenia w Europie Północnej i regionie Morza Bałtyckiego.
- Format ma uzupełniać działania NATO, a nie je zastępować.
Czym jest Grupa JEF?
Joint Expeditionary Force to wielonarodowa struktura współpracy wojskowej kierowana przez Wielką Brytanię. Jej początki sięgają 2014 roku, a pełną gotowość operacyjną osiągnęła w 2018 roku.
Obecnie JEF tworzy dziesięć państw: Wielka Brytania, Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Łotwa, Litwa, Niderlandy, Norwegia i Szwecja. Oficjalne dokumenty brytyjskiego resortu obrony określają JEF jako elastyczną, szybko reagującą formację, której głównym obszarem zainteresowania są regiony Morza Bałtyckiego, północnego Atlantyku i Dalekiej Północy.
JEF ma działać jako uzupełnienie zdolności narodowych oraz NATO. Nie jest więc alternatywnym sojuszem dla NATO, lecz dodatkowym formatem pozwalającym jego członkom szybciej koordynować działania w sytuacji kryzysowej.
Wielka Brytania chce zaoferować nuklearny parasol
Według informacji przekazanych przez fińską agencję STT Wielka Brytania ma zaoferować Finlandii i pozostałym państwom JEF ochronę militarną wykorzystującą brytyjskie zdolności nuklearne.
Ważną rolę mają w tym odgrywać brytyjskie okręty podwodne wyposażone w broń atomową. Fiński przewodniczący komisji obrony Heikki Autto potwierdził agencji STT zacieśnianie współpracy Wielkiej Brytanii z państwami JEF i wskazywał na pojawienie się nowych możliwości w ramach tej współpracy.
Brytyjski admirał Gwyn Jenkins, który odwiedził Finlandię, mówił z kolei o objęciu Finlandii brytyjskim „parasolem nuklearnym”, wskazując na okręty patrolujące Atlantyk.
Trzeba jednak odróżnić taką deklarację polityczno-wojskową od formalnych gwarancji nuklearnych. Materiał źródłowy nie przedstawia szczegółów przyszłego porozumienia ani nie określa dokładnie warunków, na jakich brytyjski potencjał nuklearny miałby zostać wykorzystany w obronie któregoś z państw JEF.
Polska nie należy do JEF
W kontekście doniesień o rozszerzaniu współpracy warto zwrócić uwagę na Polskę. Nasz kraj nie jest członkiem Joint Expeditionary Force.
Oficjalna lista członków JEF obejmuje dziesięć państw i Polska nie znajduje się wśród nich. Jednocześnie Warszawa współpracuje z Wielką Brytanią oraz państwami północnej Europy w innych formatach bezpieczeństwa.
Jednym z nich jest Northern Group, obejmująca między innymi Polskę, Wielką Brytanię, państwa nordyckie i bałtyckie. To jednak odrębny format od JEF. Brytyjskie dokumenty dotyczące współpracy obronnej wyraźnie rozróżniają obie struktury.
Nie oznacza to oczywiście, że Polska pozostaje poza współpracą wojskową z państwami JEF. Polska jest członkiem NATO, a część państw JEF również należy do Sojuszu. Wspólne ćwiczenia, planowanie obronne i współpraca bilateralna odbywają się więc również poza samą strukturą JEF.
JEF ma być gotowy do szybkiej reakcji
Jednym z najważniejszych założeń JEF jest możliwość szybkiego działania w sytuacji kryzysowej. Brytyjskie Ministerstwo Obrony podkreślało wcześniej, że struktura została stworzona jako elastyczna formacja zdolna do szybkiego rozmieszczenia i działania w odpowiedzi na zagrożenia.
Państwa należące do grupy regularnie prowadzą wspólne ćwiczenia na lądzie, morzu i w powietrzu. Szczególne znaczenie mają regiony Morza Bałtyckiego, północnego Atlantyku i Dalekiej Północy.
W marcu 2026 roku przywódcy państw JEF spotkali się w Helsinkach. Wspólne oświadczenie wskazywało między innymi na rozwój JEF jako narzędzia dialogu, odstraszania i obrony w Europie Północnej. Omawiano również zagrożenia związane z dronami oraz bezpieczeństwo morskich szlaków komunikacyjnych.

Nowe siły bojowe i plany na czas wojny
Według informacji przedstawionych przez STT państwa JEF mają w listopadzie podpisać porozumienie dotyczące utworzenia nowego rodzaju sił bojowych.
Nowa struktura ma posiadać plany działania na wypadek wojny. Ma być przygotowana do szybkiego rozpoczęcia operacji gdyby Rosja zagroziła któremuś z państw należących do JEF.
Takie podejście wpisuje się w dotychczasową koncepcję tej grupy. JEF ma być przede wszystkim narzędziem umożliwiającym szybkie skoordynowanie działań państw, które łączą podobne oceny zagrożeń oraz współpracują ze sobą od lat.
JEF nie zastępuje NATO
Znaczenie JEF trzeba rozpatrywać przede wszystkim w kontekście NATO. Oficjalne dokumenty brytyjskie od początku podkreślają, że JEF ma uzupełniać działania Sojuszu Północnoatlantyckiego, a nie tworzyć konkurencyjną strukturę bezpieczeństwa.
To szczególnie istotne po przystąpieniu Finlandii i Szwecji do NATO. Oba państwa wcześniej należały do JEF jako kraje pozostające poza Sojuszem, a sama grupa była jednym z formatów pozwalających im rozwijać współpracę obronną z Wielką Brytanią i innymi państwami regionu.
Dziś większość państw JEF jest jednocześnie członkami NATO. W praktyce oznacza to nakładanie się kilku poziomów współpracy – od zobowiązań sojuszniczych, przez dwustronne relacje wojskowe, po mniejsze formaty takie jak JEF.
Dlaczego to ważne dla Europy Północnej?
Rozwój JEF pokazuje, że państwa Europy Północnej wzmacniają nie tylko klasyczne mechanizmy NATO, lecz także regionalne formaty współpracy. Szczególne znaczenie ma tutaj Morze Bałtyckie oraz północna flanka Europy, gdzie państwa regionu zwracają uwagę zarówno na zagrożenia militarne, jak i bezpieczeństwo infrastruktury oraz szlaków komunikacyjnych.
Brytyjskie zaangażowanie jest przy tym szczególne, ponieważ Londyn pełni funkcję państwa ramowego JEF i dysponuje strategicznymi zdolnościami wojskowymi, w tym bronią nuklearną.
Polska nie jest częścią JEF, ale rozwój tej struktury ma znaczenie dla bezpieczeństwa regionu, w którym znajduje się również nasze państwo. Polska pozostaje natomiast członkiem NATO i uczestniczy w innych formatach współpracy z Wielką Brytanią, państwami nordyckimi i bałtyckimi. Czy to dobrze, że nie zaangażowaliśmy się w struktury JEF?















Opublikuj komentarz