Jezioro Pilchowickie zniknie na kilka lat. Koniec rejsów i turystyki wodnej

Jezioro Pilchowickie

Na Dolnym Śląsku szykuje się wyjątkowa sytuacja. Jezioro Pilchowickie po raz pierwszy od około 50 lat pokaże swoje dno. Wszystko przez konieczny remont zapory na rzece Bóbr, który wymaga niemal całkowitego opróżnienia zbiornika. Woda jest już stopniowo spuszczana, a powrót jeziora do normalnego poziomu planowany jest dopiero w 2028 roku.

Jezioro Pilchowickie zniknie z mapy na kilka lat

Jeszcze niedawno w miejscu tafli wody rozciągał się popularny wśród turystów akwen. Teraz jednak sytuacja zaczyna się szybko zmieniać. Wody Jeziora Pilchowickiego są stopniowo spuszczane, a proces ten ma zakończyć się najprawdopodobniej w lipcu.

Zbiornik znajduje się na Dolnym Śląsku, pomiędzy miejscowościami Pilchowice i Wszeszczyn. Powstał w 1912 roku w wyniku budowy zapory na rzece Bóbr. Co ciekawe, w uroczystości oddania zapory do użytku uczestniczył sam cesarz Wilhelm II.

Tak duże obniżenie poziomu wody przeprowadza się po raz pierwszy od pół wieku.

Konieczny remont stuletniej zapory

Powodem opróżnienia zbiornika jest kompleksowy remont zapory, która ma już ponad sto lat. Aby przeprowadzić niezbędne prace, konieczne jest odsłonięcie dużej części konstrukcji.

Planowane roboty obejmują między innymi:

  • uszczelnienie kamiennych ścian zapory,
  • remont korony zapory,
  • modernizację upustów dennych,
  • przebudowę przelewu kaskadowego.

Cała inwestycja ma kosztować nawet 100 milionów złotych. Jej celem jest zabezpieczenie konstrukcji na kolejne dziesięciolecia.

Koniec atrakcji wodnych dla turystów

Opróżnienie Jeziora Pilchowickiego oznacza poważne zmiany dla turystyki w regionie. Przez najbliższe lata nie będzie można korzystać z popularnych atrakcji wodnych.

Dotyczy to między innymi:

  • rejsów statkami po jeziorze,
  • żeglowania,
  • kajakarstwa,
  • wypożyczalni rowerów wodnych i desek SUP.

W sezonie letnim dużą popularnością cieszył się także Klub Żeglarski Horyzont, gdzie turyści mogli wypożyczyć sprzęt wodny. Nad jeziorem nie zabrakło również stanowisk wędkarskich, które były chętnie obstawiane przez wędkarzy zarówno latem, jak i zimą. Popularnością cieszyły się również pola namiotowe, na których turyści mogli wypocząć w otoczeniu przyrody.

Woda wróci dopiero w 2028 roku

Zgodnie z planem prace przy zaporze mają potrwać kilka lat. W tym czasie jezioro pozostanie w dużej mierze opróżnione. Pełny powrót wody przewidywany jest dopiero około 2028 roku.

Choć dla turystów oznacza to długą przerwę w korzystaniu z jeziora, modernizacja zapory jest konieczna. Dzięki niej jedna z najbardziej charakterystycznych budowli hydrotechnicznych Dolnego Śląska ma przetrwać kolejne stulecie.

Opublikuj komentarz

SOSIB.pl – subiektywnie o sprawach i biznesie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.