Rakieta Muska uderzy w Księżyc i pozostawi na nim krater. Wydarzenie będzie można obserwować z Polski

Już 5 sierpnia 2026 roku na powierzchni Księżyca dojdzie do wyjątkowego wydarzenia. Zużyty człon rakiety Falcon 9 należącej do firmy SpaceX uderzy w widoczną z Ziemi stronę naszego naturalnego satelity. Astronomowie przewidują, że w chwili zderzenia pojawi się jasny błysk oraz ogromny obłok księżycowego pyłu, który będzie można próbować zaobserwować także z Polski.

Choć brzmi to jak scena z filmu science fiction, wszystko wskazuje na to, że rakieta Muska zakończy swoją kosmiczną podróż właśnie w ten sposób. Dla naukowców będzie to wyjątkowa okazja do przeprowadzenia obserwacji, których wcześniej praktycznie nie dało się zaplanować.

Dlaczego rakieta Muska uderzy w Księżyc?

Obiektem zmierzającym w stronę Księżyca jest górny stopień rakiety Falcon 9 oznaczony jako 2025-010D. W styczniu 2025 roku wyniósł on w przestrzeń kosmiczną dwa prywatne lądowniki zmierzające na Srebrny Glob.

Po zakończeniu misji stopień rakiety nie dysponował już paliwem potrzebnym do wykonania kontrolowanego manewru i powrotu w atmosferę Ziemi. W efekcie pozostał na orbicie układu Ziemia–Księżyc, gdzie przez wiele miesięcy jego trajektoria stopniowo zmieniała się pod wpływem grawitacji.

Według aktualnych wyliczeń właśnie dlatego rakieta Muska zakończy swój lot kontrolowanym przez prawa fizyki zderzeniem z powierzchnią Księżyca.

Kiedy nastąpi uderzenie?

Aktualne obliczenia wskazują, że kolizja nastąpi 5 sierpnia 2026 roku o godzinie 08:35 czasu polskiego (CEST).

To dobra wiadomość dla miłośników astronomii. O tej porze Księżyc nadal będzie znajdował się nad horyzontem i pozostanie dobrze widoczny również z Polski. W wielu regionach kraju będzie można próbować obserwować całe wydarzenie przy użyciu teleskopów wyposażonych w kamery.

Astronomowie podkreślają jednak, że samo uderzenie potrwa zaledwie ułamek sekundy.

Gdzie rakieta Muska uderzy w powierzchnię Księżyca?

Według obecnych prognoz miejscem zderzenia będzie okolica krateru Einstein, znajdującego się na widocznej z Ziemi stronie Księżyca.

To niezwykle istotna informacja dla naukowców. Dzięki temu nie będą musieli korzystać z sond kosmicznych, aby obserwować skutki kolizji. Wystarczą odpowiednio przygotowane teleskopy naziemne oraz kamery rejestrujące obraz z dużą liczbą klatek na sekundę.

Choć nowo powstałego krateru nie uda się dostrzec amatorskim teleskopem, istnieje realna szansa na uchwycenie błysku oraz rozległego pióropusza pyłu wyrzuconego nad powierzchnię.

Powstanie nowy krater na Księżycu

Zużyty stopień rakiety ma około 12 metrów długości, 4 metry średnicy i waży około 4 ton. W chwili uderzenia będzie poruszał się z prędkością blisko 8750 km/h.

Symulacje komputerowe pokazują, że konstrukcja nie zachowa się jak typowa planetoida. Górny stopień rakiety jest w dużej mierze pusty w środku, dlatego niemal natychmiast ulegnie zgnieceniu po kontakcie z powierzchnią.

Energia uderzenia zostanie przekazana księżycowemu gruntowi, co doprowadzi do powstania krateru o średnicy od 20 do 30 metrów.

Jednocześnie nad powierzchnię zostaną wyrzucone ogromne ilości regolitu, czyli drobnego pyłu pokrywającego Księżyc. Według modeli obłok może wznieść się nawet na kilka kilometrów.

Dlaczego naukowcy czekają na to wydarzenie?

Naturalne uderzenia meteoroidów w Księżyc zdarzają się regularnie. Bardzo rzadko jednak astronomowie znają wcześniej dokładny moment i miejsce takiego zjawiska.

Tym razem sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Badacze mogą odpowiednio wcześniej przygotować teleskopy, kamery oraz aparaturę pomiarową. Następnie porównają rzeczywisty przebieg kolizji z wynikami wcześniejszych symulacji komputerowych.

Pozwoli to lepiej zrozumieć proces powstawania nowych kraterów oraz sposób, w jaki materiał skalny rozprzestrzenia się po powierzchni Księżyca po silnym uderzeniu.

Astronomowie amatorzy również mogą pomóc

Autorzy badań zachęcają do udziału nie tylko profesjonalne obserwatoria, ale także miłośników astronomii dysponujących odpowiednim sprzętem.

Największe szanse na zarejestrowanie zjawiska będą miały osoby korzystające z teleskopów wyposażonych w szybkie kamery. Wysoka liczba klatek na sekundę pozwoli uchwycić zarówno krótkotrwały błysk, jak i rozwijający się przez kolejne sekundy obłok księżycowego pyłu.

Im więcej obserwacji zostanie wykonanych z różnych miejsc na świecie, tym większa będzie wartość naukowa zgromadzonych danych.

Rakieta Muska dostarczy naukowcom cennych informacji

Choć misja Falcona 9 zakończy się nieplanowanym uderzeniem w powierzchnię Księżyca, wydarzenie może przynieść nauce wiele korzyści. Astronomowie będą mogli sprawdzić, jak zachowuje się księżycowy grunt podczas kolizji oraz zweryfikować dokładność modeli komputerowych wykorzystywanych do przewidywania skutków takich zdarzeń.

W przyszłości zdobyte informacje mogą pomóc podczas planowania kolejnych misji księżycowych, eksperymentów sejsmicznych oraz budowy stałych baz na Srebrnym Globie. Z tego powodu rakieta Muska, która jeszcze niedawno wykonywała swoją misję w kosmosie, już za kilka tygodni może odegrać ważną rolę w rozwoju badań nad Księżycem.

Opublikuj komentarz

SOSIB.pl – subiektywnie o sprawach i biznesie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.