Tańsze paliwo? Orlen mocno obniżył hurtowe ceny benzyny i diesla
Tańsze paliwo może pojawić się na polskich stacjach, ale na razie widać je przede wszystkim w cennikach hurtowych. Orlen wyraźnie obniżył ceny benzyny i oleju napędowego w porównaniu z końcem ubiegłego tygodnia. Najmocniej potaniała benzyna Pb98, choć diesel nadal pozostaje znacznie droższy niż na początku września.
Orlen obniża ceny paliw
W środowym cenniku hurtowym Orlenu benzyna Eurosuper 95 kosztuje 6141 zł za metr sześcienny. W piątek 25 września jej cena wynosiła 6469 zł, co oznacza spadek o 328 zł, czyli 32 gr na litrze.
Jeszcze większa obniżka dotyczy benzyny Pb98. Jej cena spadła z 7291 do 6936 zł za metr sześcienny. To różnica wynosząca 355 zł, czyli 35 gr na litrze.
Potaniał również olej napędowy. Cena diesla spadła z 7483 do 7255 zł za metr sześcienny. W tym przypadku obniżka wyniosła 228 zł, czyli 22 gr na litrze.
To wyraźna zmiana na rynku hurtowym, ale kierowcy nie powinni oczekiwać, że identyczne obniżki od razu pojawią się na stacjach. Na cenę detaliczną wpływają również marże sprzedawców, koszty transportu, podatki oraz konkurencja na lokalnym rynku.
Paliwo nadal droższe niż na początku września
Mimo ostatnich obniżek ceny hurtowe pozostają wyższe niż na początku miesiąca. 2 września benzyna Pb95 kosztowała 6030 zł za metr sześcienny. Obecna cena jest więc wyższa o 111 zł, czyli 11 gr na litrze.
W przypadku Pb98 różnica jest jeszcze większa. Na początku września cena wynosiła 6804 zł za metr sześcienny, a obecnie jest to 6936 zł. Oznacza to wzrost o 132 zł, czyli 13,2 gr na litrze.
Największa różnica dotyczy diesla. 2 września olej napędowy kosztował 6633 zł za metr sześcienny. Po późniejszym wzroście i ostatnich obniżkach jego cena wynosi 7255 zł. To wciąż 622 zł, czyli 62 gr na litrze więcej niż na początku miesiąca.
Widać więc wyraźnie, że rynek zaczął się uspokajać, ale nie wrócił jeszcze do poziomów z początku września.
Największym problemem pozostaje diesel
Sytuacja na światowym rynku paliw nadal jest napięta. Rosnący eksport ropy z Zatoki Perskiej oraz wznowienie załadunków w saudyjskim porcie Janbu częściowo ograniczyły obawy o dostępność surowca.
Problemem pozostaje jednak dostępność gotowych produktów naftowych. Szczególnie trudna jest sytuacja na rynku diesla, a dodatkowym obciążeniem są wysokie koszty transportu.
Według informacji przekazywanych przez osoby znające sprawę administracja USA zwróciła się do Unii Europejskiej o wykorzystanie awaryjnych zapasów oleju napędowego. Celem ma być zwiększenie podaży i ograniczenie presji na światowe ceny diesla.
Jednocześnie dane American Petroleum Institute pokazują wzrost zapasów ropy i benzyny w Stanach Zjednoczonych. W tym samym czasie zmniejszyły się zapasy destylatów, do których zalicza się między innymi olej napędowy.
Czy paliwo będzie tańsze?
Ostatnie ruchy Orlenu dają kierowcom powód do ostrożnego optymizmu, ale na trwałe spadki cen trzeba jeszcze poczekać. Hurtowe ceny paliw mogą zmieniać się znacznie szybciej niż ceny przy dystrybutorach, dlatego obniżki z ostatnich dni mogą być widoczne na stacjach dopiero po pewnym czasie.
Kluczowa pozostaje sytuacja z dieslem. Jeżeli dostępność oleju napędowego poprawi się, a koszty transportu zaczną spadać, presja na ceny detaliczne może się zmniejszyć.
Na razie rynek pokazuje dwa różne obrazy. Paliwo w hurcie wyraźnie potaniało, ale diesel nadal pozostaje dużo droższy niż na początku września.















Opublikuj komentarz