Zachód zaostrza politykę wobec Izraela. 12 państw zapowiada ograniczenia handlu z osiedlami

Palestyna Izrael

12 państw, w tym Polska, Wielka Brytania i Francja, zapowiedziało ograniczenia dotyczące importu towarów z izraelskich osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. To kolejny sygnał rosnącej presji Zachodu na Izrael w związku z polityką wobec Palestyńczyków, rozbudową osiedli i działaniami prowadzącymi do faktycznej aneksji palestyńskich ziem.

Państwa, które podpisały wspólne oświadczenie, oceniają, że sytuacja na Zachodnim Brzegu szybko się pogarsza. Wśród powodów wymieniają przemoc izraelskich osadników, rozbudowę osiedli oraz działania władz Izraela, które utrudniają utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego.

W dokumencie szczególnie mocno skrytykowano rozwój projektu E1. Jego realizacja może doprowadzić do odcięcia Jerozolimy Wschodniej od pozostałej części Zachodniego Brzegu i jeszcze bardziej podzielić palestyńskie terytorium.

Dwanaście państw przeciwko ekspansji izraelskich osiedli

Sygnatariuszami oświadczenia są Dania, Finlandia, Francja, Hiszpania, Irlandia, Islandia, Kanada, Norwegia, Polska, Portugalia, Szwecja i Wielka Brytania. Państwa te zapowiedziały wprowadzenie własnych ograniczeń lub poparcie podobnych działań na poziomie Unii Europejskiej.

Chodzi przede wszystkim o towary pochodzące z izraelskich osiedli na Zachodnim Brzegu. Państwa sygnatariusze uznają rozbudowę tych osiedli za jeden z czynników, które niszczą możliwość pokojowego rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Wspólny komunikat jest także wyraźnym sprzeciwem wobec działań, które mogą prowadzić do aneksji palestyńskich terytoriów i przymusowych przesiedleń ich mieszkańców. Jednocześnie państwa podkreślają, że uznają prawo Izraela do zapewnienia własnego bezpieczeństwa.

Autorzy dokumentu ponownie potępili również atak Hamasu z 7 października 2023 r. Jednocześnie zaznaczyli, że odpowiedź Izraela nie może oznaczać pozbawiania Palestyńczyków ich praw ani przekreślać możliwości utworzenia suwerennego państwa palestyńskiego.

E1 może podzielić Zachodni Brzeg

Jednym z najważniejszych punktów sporu jest projekt E1. Zakłada on rozbudowę izraelskiego osadnictwa na obszarze położonym pomiędzy Ma’ale Adumim a Jerozolimą Wschodnią.

Przeciwnicy inwestycji ostrzegają, że jej realizacja może praktycznie odciąć Jerozolimę Wschodnią od centralnej części Zachodniego Brzegu. W efekcie palestyńskie terytorium zostałoby jeszcze bardziej podzielone, co znacząco utrudniłoby stworzenie w przyszłości spójnego państwa palestyńskiego.

Francja, Wielka Brytania i Kanada podkreślają, że rozbudowa osiedli jest sprzeczna z dążeniami do rozwiązania dwupaństwowego. Ich zdaniem dalsza ekspansja izraelskiego osadnictwa zwiększa ryzyko trwałego konfliktu i uniemożliwia wypracowanie politycznego rozwiązania.

Francja: Zachodni Brzeg jest bliski eksplozji

Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot po publikacji wspólnego oświadczenia zapowiedział, że Francja będzie dążyć do zakończenia wymiany handlowej z izraelskimi osiedlami na terytoriach palestyńskich. Jako powód wskazał gwałtownie pogarszającą się sytuację na Zachodnim Brzegu.

To właśnie działania Izraela wobec palestyńskiej ludności oraz systematyczna rozbudowa osiedli są jednym z głównych powodów coraz ostrzejszej polityki części zachodnich państw wobec rządu w Jerozolimie. Krytyka nie dotyczy już wyłącznie działań prowadzonych w Strefie Gazy, ale również sytuacji na Zachodnim Brzegu, gdzie dochodzi do przemocy wobec Palestyńczyków i przejmowania kolejnych terenów pod rozbudowę osiedli.

Władze Autonomii Palestyńskiej przyjęły deklarację 12 państw z zadowoleniem. Palestyńczycy uznali ją za ważny krok w kierunku pociągnięcia izraelskich władz do odpowiedzialności za działania naruszające prawo międzynarodowe i prawa ludności palestyńskiej.

Izrael mierzy się z coraz większą presją

Zmiana stanowiska części europejskich państw pokazuje, że polityka Izraela wobec Palestyńczyków staje się coraz poważniejszym problemem w relacjach z jego zachodnimi sojusznikami. Jeszcze niedawno większość europejskich rządów koncentrowała się przede wszystkim na prawie Izraela do obrony po ataku Hamasu.

Dziś coraz częściej pojawia się drugi element tej debaty – odpowiedzialność Izraela za sposób prowadzenia działań wojennych oraz politykę wobec palestyńskich terytoriów. Szczególne znaczenie ma tu rozbudowa osiedli, które większość społeczności międzynarodowej uznaje za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego.

Kolejne państwa decydują się więc na działania gospodarcze i dyplomatyczne. Ograniczenia dotyczące produktów z osiedli są jednym z narzędzi wywierania presji na Izrael bez wprowadzania pełnego embarga handlowego.

USA nie zamierzają przyłączyć się do sankcji

Do europejskiej inicjatywy nie zamierzają na razie przyłączać się Stany Zjednoczone. Sekretarz stanu Marco Rubio powiedział, że Waszyngton nie planuje przyjęcia takich samych sankcji wobec izraelskich osadników jak Wielka Brytania.

Jednocześnie amerykańska administracja podkreśla, że nie chce dalszego wzrostu przemocy na Zachodnim Brzegu. Rubio zaznaczył, że destabilizacja tego obszaru mogłaby zaszkodzić wysiłkom podejmowanym przez USA. Ma na myśli zakończenie wojny w Strefie Gazy oraz realizacji planu pokojowego administracji Donalda Trumpa.

Stanowisko Waszyngtonu pokazuje więc różnicę między USA a częścią europejskich sojuszników. Amerykanie nadal pozostają jednym z najważniejszych partnerów Izraela. Europa natomiast coraz wyraźniej wykorzystuje presję gospodarczą, aby sprzeciwić się polityce izraelskiego rządu wobec Palestyńczyków.

Zachód coraz ostrzej mówi o palestyńskich ziemiach

Spór o izraelskie osiedla nie jest nowy. W ostatnich latach problem stał się jednak znacznie poważniejszy, ponieważ rozbudowie osiedli towarzyszą kolejne decyzje izraelskich władz dotyczące Zachodniego Brzegu.

Dla Palestyńczyków oznacza to stopniową utratę kolejnych terenów, ograniczenie możliwości swobodnego przemieszczania się i coraz mniejszą przestrzeń, na której mogłoby w przyszłości powstać niezależne państwo. Dla Izraela osiedla są natomiast elementem polityki bezpieczeństwa i kontroli nad spornym terytorium.

Coraz więcej zachodnich państw uważa jednak, że obecny kierunek prowadzi do faktycznego pozbawiania Palestyńczyków możliwości utworzenia własnego państwa. Dlatego presja na Izrael obejmuje dziś nie tylko apele dyplomatyczne, ale także konkretne działania gospodarcze.

Dwanaście państw, które podpisały wspólne oświadczenie, chce w ten sposób zatrzymać dalszą ekspansję izraelskich osiedli. Dla Polski jest to również wyraźna zmiana tonu w polityce wobec Izraela i kolejny sygnał, że cierpliwość zachodnich rządów wobec działań izraelskich władz na terenach palestyńskich ma swoje granice.

Opublikuj komentarz

Najnowsze recenzje

SOSIB.pl – subiektywnie o sprawach i biznesie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.