Zmiana czasu. Czy przestaniemy przestawiać zegarki? Na decyzję wciąż czekamy

zmiana czasu

Zmiana czasu od lat budzi emocje, ale mimo kolejnych dyskusji wciąż dwa razy w roku przestawiamy zegarki. Jesienią cofamy wskazówki o godzinę i zyskujemy dłuższy sen, wiosną natomiast tracimy godzinę. Problem w tym, że przestawianie zegarków wpływa nie tylko na codzienny rytm życia. Eksperci wskazują również na konsekwencje zdrowotne, transportowe i gospodarcze. Czy czas letni albo zimowy zostanie kiedyś w Polsce na stałe?

Artykuł w pigułce

  • Zmiana czasu nadal obowiązuje w Polsce i odbywa się dwa razy w roku.
  • Przestawianie zegarków ingeruje w naturalny rytm dobowy organizmu.
  • Po zmianie czasu część osób może odczuwać problemy ze snem, koncentracją i nastrojem.
  • Zmiana czasu wpływa również na transport, bankowość oraz organizację pracy.
  • Jesienne przejście na czas zimowy może powodować dodatkowe komplikacje w transporcie kolejowym i lotniczym.
  • W przypadku niektórych pracowników zmiana czasu może oznaczać dodatkową godzinę pracy.
  • W 2018 roku Komisja Europejska przeprowadziła konsultacje dotyczące zniesienia zmiany czasu. Wzięło w nich udział 4,6 mln obywateli UE.
  • 84 proc. uczestników opowiedziało się wówczas za zniesieniem zmiany czasu.
  • Państwa Unii Europejskiej nadal nie osiągnęły jednak porozumienia w sprawie rezygnacji z przestawiania zegarków.

Zmiana czasu ingeruje w zegar biologiczny

Przestawienie zegarka o jedną godzinę może wydawać się drobną zmianą, ale dla organizmu oznacza ingerencję w ustalony rytm dobowy. Sen, czuwanie, temperatura ciała, trawienie czy nastrój pozostają powiązane z działaniem naszego zegara biologicznego, który reaguje przede wszystkim na światło i ciemność.

Jak wyjaśnia prof. Marta Jackowska, psycholożka zdrowia z Uniwersytetu SWPS w Sopocie, zmiana czasu zakłóca ten rytm poprzez zmianę pory, w której organizm otrzymuje światło.

Najbardziej odczuwalnym skutkiem może być niewyspanie i pogorszenie nastroju. Większość osób stosunkowo szybko przyzwyczaja się do nowej godziny, jednak badania wskazują również na poważniejsze konsekwencje związane z zaburzeniem rytmu dobowego.

Według ekspertki w okresie bezpośrednio po zmianie czasu rośnie między innymi ryzyko wypadków drogowych. Badania wskazują także na zwiększoną liczbę wypadków w pracy oraz zawałów serca po przejściu na czas letni.

Co daje nam jesienna zmiana czasu?

Jesienią cofamy zegarki o godzinę. Dzięki temu śpimy dłużej, ale jednocześnie szybciej zapada zmrok.

Główny Urząd Miar wskazuje zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje takiego rozwiązania. Największą zaletą jesiennej zmiany czasu są jaśniejsze poranki. Ma to znaczenie szczególnie w okresie, kiedy wiele osób rozpoczyna dzień przed wschodem słońca.

Lepsza widoczność podczas porannego szczytu może zwiększać bezpieczeństwo na drogach. Jaśniejsze godziny poranne oznaczają również mniejsze zapotrzebowanie na sztuczne oświetlenie w szkołach i biurach. W niektórych zawodach wcześniejszy dostęp do naturalnego światła ułatwia także wykonywanie prac na zewnątrz.

Problem pojawia się jednak po południu. Wcześniejszy zachód słońca ogranicza możliwość aktywności na świeżym powietrzu, co ma znaczenie zwłaszcza jesienią i zimą, gdy i tak mamy znacznie mniej naturalnego światła.

Niedobór światła może również sprzyjać pogorszeniu nastroju, określanemu jako fotodepresja.

Zmiana czasu dotyka również zwierząt

Przestawianie zegarków nie dotyczy wyłącznie ludzi. Zmiana codziennego harmonogramu może wpływać również na zwierzęta domowe i hodowlane.

Dla zwierzęcia regularne pory karmienia, spacerów czy innych czynności tworzą przewidywalną rutynę. Przesunięcie tych czynności o godzinę może powodować stres i dezorientację.

Szczególne znaczenie ma to w przypadku hodowli. Zmiana czasu może wymagać dostosowania codziennych harmonogramów pracy związanych między innymi z opieką nad zwierzętami i ich karmieniem.

Nie jest to oczywiście jedyny czynnik wpływający na funkcjonowanie zwierząt, ale pokazuje, że przestawienie zegarka wywołuje konsekwencje znacznie wykraczające poza nasze domowe zegary.

Zmiana czasu kosztuje również firmy

Zmiana czasu generuje także konsekwencje ekonomiczne. Fundacja Republikańska zwracała uwagę na koszty oraz komplikacje związane z koniecznością dostosowania różnych systemów do dwukrotnego przesuwania czasu w ciągu roku.

Szczególnie widoczne jest to w transporcie. Przejście z czasu zimowego na letni nie powoduje większych problemów z realizacją usług transportowych. Większe komplikacje pojawiają się jesienią.

Powrót do czasu zimowego wymaga wprowadzenia specjalnych, przejściowych rozkładów jazdy. Dotyczy to między innymi kolei. Pociągi kursujące podczas nocnej zmiany czasu mogą zatrzymać się na najbliższej stacji na godzinę, aby później zachować zgodność z obowiązującym rozkładem.

Brzmi to jak niewielka niedogodność, ale dla przewoźników oznacza dodatkową organizację pracy i konieczność dostosowania harmonogramów.

Lotnictwo i banki również muszą dostosować systemy

Konsekwencje zmiany czasu odczuwają również linie lotnicze. Wraz z przejściem na rozkład zimowy przewoźnicy muszą dostosować siatkę połączeń do sezonowego zapotrzebowania.

W grę wchodzi między innymi zawieszanie części połączeń sezonowych oraz uruchamianie tras przeznaczonych na okres zimowy. Przewoźnicy muszą także uwzględniać potrzeby rynku cargo.

Zmiana czasu wymaga dodatkowej pracy również w sektorze bankowym. Instytucje finansowe muszą regularnie dostosowywać swoje systemy informatyczne do zmian czasu, co może generować koszty oraz powodować przejściowe utrudnienia w dostępie do niektórych usług.

W świecie, w którym coraz więcej procesów działa automatycznie, nawet jedna godzina różnicy może wymagać zmian w wielu systemach jednocześnie.

Czy zmiana czasu wpływa na pracę?

Problem dotyczy również osób pracujących w nocy, szczególnie podczas jesiennego przejścia z czasu letniego na zimowy.

Wtedy zegarki cofamy o godzinę. Jeżeli pracownik wykonuje obowiązki w czasie, gdy następuje zmiana, jego rzeczywisty czas pracy może wydłużyć się o dodatkową godzinę.

Zgodnie z przedstawionymi zasadami pracownikowi należy w takiej sytuacji zapewnić dodatkowy czas wolny w okresie rozliczeniowym. Jeżeli pracodawca nie może go udzielić, pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych wraz z odpowiednim dodatkiem.

Czas wolny może przy tym przyjąć różny wymiar. Jeżeli pracownik sam wystąpi z wnioskiem, może otrzymać godzinę wolnego za każdą dodatkowo przepracowaną godzinę. Jeśli inicjatywa wychodzi od pracodawcy, wymiar wolnego może wynieść półtorej godziny za każdą godzinę nadliczbową.

Zmiana czasu może więc mieć bezpośrednie znaczenie dla organizacji pracy i kosztów zatrudnienia.

Jedna godzina może obniżyć koncentrację

Problem ze zmianą czasu nie kończy się wraz z przestawieniem zegarka. Organizm potrzebuje czasu, aby przyzwyczaić się do nowego rytmu.

Badania cytowane przez Fundację Republikańską wskazują, że konsekwencje niedoboru snu i zaburzenia rytmu dobowego mogą być widoczne już po jednej nocy.

W jednym z eksperymentów badacze analizowali zachowanie 96 studentów podczas wykładu. Uczestnicy mogli korzystać z komputerów w trakcie zajęć, a naukowcy obserwowali ich aktywność oraz wcześniejszą jakość snu.

Okazało się, że osoby, które spały krócej i gorzej, częściej korzystały z internetu zamiast koncentrować się na wykładzie.

Brak odpowiedniej ilości snu może więc przekładać się na koncentrację i efektywność. To istotne nie tylko dla uczniów i studentów, ale również dla osób wykonujących odpowiedzialną pracę.

Unia Europejska chciała skończyć ze zmianą czasu

Dyskusja o zniesieniu zmiany czasu w Unii Europejskiej trwa już od kilku lat. Jednym z najważniejszych momentów były konsultacje przeprowadzone przez Komisję Europejską w 2018 roku.

Wzięło w nich udział około 4,6 mln obywateli Unii Europejskiej. Według przedstawionych wyników 84 proc. respondentów opowiedziało się za zniesieniem zmiany czasu, a 76 proc. wskazało negatywne skutki zdrowotne przestawiania zegarków.

Po konsultacjach powstał projekt dyrektywy COM/2018/639. Zakładał on możliwość zakończenia sezonowego przestawiania zegarków i pozostawienie państwom wyboru pomiędzy czasem letnim a zimowym.

Plan zakładał zakończenie zmian w 2021 roku. Państwa członkowskie nie osiągnęły jednak porozumienia, dlatego kolejne lata przyniosły dalsze funkcjonowanie obecnego systemu.

Czy czas letni zostanie w Polsce na stałe?

To właśnie pytanie powraca przy każdej zmianie czasu. Czy któregoś roku po raz ostatni cofniemy zegarki z trzeciej na drugą w nocy albo przesuniemy je z drugiej na trzecią?

Na razie nic nie wskazuje na to, aby można było podać konkretną datę końca zmian czasu. Sam fakt, że od lat trwają dyskusje na ten temat, nie oznacza jeszcze przyjęcia nowych przepisów.

Zmiana czasu nadal pozostaje obowiązującym rozwiązaniem, a kwestia wyboru stałego czasu wymaga porozumienia na poziomie europejskim.

Debata ma przy tym wiele wymiarów. Z jednej strony pojawiają się argumenty dotyczące zdrowia, snu i rytmu biologicznego. Z drugiej pozostają kwestie organizacyjne, transportowe i gospodarcze, a także problem dopasowania czasu do naturalnego światła.

Dopóki państwa UE nie uzgodnią wspólnego rozwiązania, zegarki nadal będziemy przestawiać dwa razy w roku. I choć dla większości osób oznacza to przede wszystkim konieczność sprawdzenia godziny na kilku urządzeniach, konsekwencje zmiany czasu są znacznie szersze niż samo przesunięcie wskazówek.

Opublikuj komentarz

Najnowsze recenzje

SOSIB.pl – subiektywnie o sprawach i biznesie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.